IFA 2026 startuje 4 września. Co zobaczymy w Berlinie?
IFA 2026 — największe targi elektroniki wracają do Berlina
IFA 2026, jedna z największych na świecie imprez poświęconych elektronice użytkowej i AGD, startuje już za kilka dni. Targi na terenach Messe Berlin potrwają od 4 do 8 września, a zanim bramy otworzą się dla publiczności, 2 i 3 września odbędą się dni prasowe — to właśnie wtedy spodziewamy się pierwszej fali premier i zapowiedzi. Dla całej branży RTV i AGD to najważniejszy tydzień drugiej połowy roku. Nie chodzi tylko o prestiż: to, co zostanie pokazane w Berlinie, w dużej mierze zdefiniuje półki sklepowe przed sezonem świątecznym, a wiele z prezentowanych urządzeń trafi do sprzedaży jeszcze jesienią.
Skala imprezy od lat robi wrażenie. Organizatorzy udostępniają wystawcom 26 hal o łącznej powierzchni 160 000 metrów kwadratowych i spodziewają się ponad 215 000 odwiedzających ze 138 krajów. IFA to przy tym jedne z najstarszych targów technologicznych na świecie — pierwsza edycja odbyła się w Berlinie już w 1924 roku i od tego czasu impreza była świadkiem debiutów, które zmieniały całą branżę elektroniki użytkowej. W odróżnieniu od stricte biznesowych imprez, takich jak styczniowe CES w Las Vegas, IFA pozostaje otwarta również dla zwykłych zwiedzających — bilety może kupić każdy, a stoiska projektowane są tak, by nowości dało się zobaczyć i przetestować na żywo.
Motyw przewodni tegorocznej edycji nietrudno przewidzieć: sztuczna inteligencja. Zapowiedzi wystawców wskazują jednak na wyraźną zmianę akcentów. Po dwóch latach, w których hasło „AI” odmieniano przez wszystkie przypadki i doklejano do niemal każdego produktu, producenci chcą tym razem pokazywać konkretne, praktyczne zastosowania — od automatycznego doboru parametrów prania, przez inteligentniejsze mapowanie mieszkań przez roboty sprzątające, po asystentów działających lokalnie na laptopach, bez wysyłania danych do chmury. W tym materiale zbieramy wszystko, co już wiemy o nadchodzących premierach — od telewizorów, przez sprzęt AGD i smart home, po komputery i wearables.
Z perspektywy kupujących berlińskie targi warto śledzić z jeszcze jednego powodu. Wrzesień to moment, w którym oferta sklepów zaczyna wymieniać się na nową: część prezentowanych w Berlinie urządzeń trafia do sprzedaży w ciągu kilku tygodni od premiery, a producenci porządkują przy tej okazji całe portfolio. Jeśli więc planujecie w najbliższych miesiącach zakup telewizora, robota sprzątającego czy laptopa, najbliższy tydzień przyniesie odpowiedź na pytanie, co w ogóle będzie do wyboru — i które z zapowiadanych technologii okażą się czymś więcej niż sloganem z konferencyjnego slajdu.
Telewizory tradycyjnie będą jedną z najmocniejszych kategorii berlińskich targów — i to właśnie tu zapowiada się najciekawsza rywalizacja technologiczna. Według zapowiedzi mediów branżowych na miejscu zobaczymy m.in. telewizory Samsunga z technologią Micro-RGB. To nowe podejście do podświetlenia matrycy, w którym zamiast klasycznych niebieskich diod z warstwą filtrującą pracują mikroskopijne diody w trzech kolorach, sterowane z dużą precyzją — w praktyce ma to oznaczać szerszą paletę barw i lepszą kontrolę nad kontrastem niż w dotychczasowych konstrukcjach Mini LED. Swoje flagowe modele pokaże też LG: dziennikarze spodziewają się na stoiskach tegorocznych OLED-ów z serią C6 na czele, czyli kontynuacji linii, która od lat jest jednym z najczęściej polecanych wyborów dla kinomanów i graczy.
Ciekawie zapowiada się obecność chińskich producentów, którzy z każdą edycją zajmują w Berlinie coraz więcej miejsca. TCL ma zaprezentować flagowe telewizory Mini LED nowej generacji, a Xiaomi — według doniesień — po raz pierwszy pojawi się na IFA jako pełnoprawny wystawca i przywiezie m.in. telewizory Mini LED z serii S. To wyraźny sygnał, że walka o europejski rynek telewizorów zaostrza się: technologie do niedawna zarezerwowane dla flagowych modeli, jak wielostrefowe podświetlenie czy odświeżanie 144 Hz, błyskawicznie trafiają do coraz szerszej części oferty. Dla kupujących to najlepszy możliwy scenariusz — realna konkurencja oznacza szybszy rozwój i lepiej wyposażone konstrukcje niezależnie od segmentu.
Jedno zastrzeżenie: część serwisów przewiduje, że obecność samego Samsunga na targach może być w tym roku skromniejsza niż zwykle i firma nie planuje w Berlinie wielkich konferencji — swoje kluczowe nowości telewizyjne koreański producent pokazał już wcześniej. Wszystkie te doniesienia zweryfikujemy, gdy targi wystartują, a pierwsze wrażenia z pokazów opiszemy na bieżąco.
Drugim filarem IFA od zawsze jest sprzęt AGD i inteligentny dom — i tu zapowiada się wyjątkowo intensywna edycja. Głównym wątkiem będą roboty sprzątające. Swój keynote na targach zapowiedział Roborock, jeden z liderów tego segmentu, a DJI — producent znany przede wszystkim z dronów — organizuje 3 września, tuż przed otwarciem targów, osobne wydarzenie premierowe poświęcone nowej serii robotów sprzątających Romo 2. Rywalizacja w tej kategorii jest dziś tak zacięta, że kolejne generacje potrafią różnić się od poprzedników bardziej niż niejeden nowy smartfon od swojego pierwowzoru: producenci prześcigają się w systemach mopowania, mechanicznych ramionach do omijania przeszkód i coraz bardziej samodzielnych stacjach dokujących.
Nie zabraknie także klasycznego dużego AGD w nowym, „inteligentnym” wydaniu. Media branżowe spodziewają się kolejnej generacji pralek z funkcjami AI, które automatycznie rozpoznają rodzaj i wagę załadunku, a następnie same dobierają program, temperaturę i ilość detergentu. Szeroką ofertę AGD — od klimatyzatorów po pralki — ma pokazać również TCL, konsekwentnie budujący w Europie pozycję producenta „od wszystkiego” do domu. Osobnym wątkiem będą wearables w nowych formach: na targach mają pojawić się kolejne inteligentne pierścienie mierzące sen i aktywność, a nawet zasilane akumulatorowo egzoszkielety wspomagające chodzenie po górach — kategoria, która jeszcze dwa lata temu brzmiała jak science fiction.
W tle przewija się temat, który dla wielu użytkowników może okazać się ważniejszy niż kolejne funkcje: prywatność. Producenci sprzętu smart home coraz częściej podkreślają, że dane z czujników, kamer i mikrofonów mają być przetwarzane lokalnie, na urządzeniu, bez wysyłania do chmury. Jeśli ten trend faktycznie zdominuje IFA 2026, będzie to dobra wiadomość dla wszystkich, którzy do tej pory podchodzili do inteligentnego domu z rezerwą — właśnie ze względu na obawy o to, dokąd trafiają ich dane.
- Keynote otwarcia AMD — wystąpienie otwierające targi ma wygłosić Jack Huynh z AMD. To dobrze pokazuje, jak mocno komputery i układy AI zdominowały agendę imprezy, która przez dekady kojarzyła się głównie z telewizorami i pralkami.
- Laptopy z Nvidia RTX Spark — według doniesień w Berlinie zadebiutują pierwsze laptopy oparte na ARM-owym superchipie Nvidii, przygotowywanym z myślą o komputerach z Windows i lokalnej obsłudze AI.
- Acer Next — 2 września, jeszcze przed targami, Acer pokaże nowe komputery AI i sprzęt gamingowy; spodziewany jest m.in. następca ultralekkiego laptopa ważącego mniej niż kilogram oraz urządzenia koncepcyjne.
- Lenovo — producent tradycyjnie przywozi na IFA komputery koncepcyjne oraz nowości z gamingowej serii Legion; w poprzednich latach to właśnie w Berlinie debiutowały jego najbardziej nietypowe konstrukcje.
- Honor Robot Phone — zapowiadana jest globalna premiera nietypowego smartfona z aparatem 200 Mpix umieszczonym na ruchomym ramieniu z gimbalem; producent ma też pokazać tablety, laptopy i sprzęt audio ze swojego ekosystemu.
- Smart ringi i inne wearables — na targach spodziewane są nowe inteligentne pierścienie (m.in. RingConn i Circular) oraz egzoszkielety turystyczne; do tego dochodzą doniesienia o inteligentnych okularach RayNeo od TCL.